Sąd Okręgowy w Sosnowcu właśnie otrzymał akt oskarżenia dla Tomasza M. 41-letniemu mężczyźnie zarzuca się popełnienie siedmiu przestępstw, w tym zbrodnię z maja 2021 roku, w której 11-letni Sebastian z Katowic został najpierw porwany, a później bestialsko zamordowany.

Do tych makabrycznych wydarzeń doszło 22 maja 2021 roku w Dąbrówce Małej, czyli dzielnicy Katowic. Nastoletni Sebastian bawił się na pobliskim placu zabaw i nic nie zwiastowało, że może wydarzyć się coś złego. Do domu miał wrócić o godz. 19, jednak napisał do mamy, że prosi by pozwoliła mu zostać 30 minut dłużej i niestety była to ostatnia wiadomość, jaką mama Sebastiana od niego dostała.

Kolejnego dnia w całym kraju prowadzone były szeroko zakrojone poszukiwania nastolatka. W końcu służby trafiły na trop 41-letniego Tomasza M.  mającego salon optyczny w Sosnowcu. Mężczyzna wpadł w ręce śledczych, ponieważ monitoring zlokalizowany w okolicy placu zabaw zarejestrował jego samochód. Do tego styl poruszania się pojazdu mógł wzbudzać uzasadnione podejrzenia, że kierowca może mieć coś wspólnego ze sprawą.

Jak się okazało Tomasz. M już w 2008 roku dokonał aktu seksualnego na małoletnim. Wszystko miało miejsce w Siemianowicach Śląskich – mężczyzna porwał chłopca i zrobił mu nagie zdjęcia, jednak po wszystkim go wypuścił. Sąd wtedy zdecydował się ukarać mieszkańca Sosnowca na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.  Do tego w 2018 roku sąd zdecydował wydać zakaz zbliżania do byłej żony Tomasza M. spowodowany znęcaniem się nad rodziną.

Według śledczych mężczyzna zabrał dziecko do mieszkania swojej siostry i tam dokonał morderstwa. Ciało Sebastiana spakował w karton i przewiózł je na działkę, na której budował dom. Tomasz M. miał zdecydować się na zabetonowanie ciała Sebastiana. Jednak został odpowiednio wcześnie złapany przez policję.

41-letni sosnowiczanin przyznał się do porwania i morderstwa 11-letniego Sebastiana z Katowic. Następnie usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, natomiast pozostałe zarzuty nie zostały ujawnione przez śledczych ze względu na wrażliwy charakter sprawy dotyczącej osoby nieletniej.  Po wielokrotnych przesłuchaniach oraz eksperymencie procesowym postawiono mu pięć zarzutów o charakterze pedofilskim, takich jak posiadanie dziecięcej pornografii oraz nielegalnego oprogramowania.

Biegli wykluczyli niepoczytalność mężczyzny, tak więc był w pełni świadomy popełnianych przez niego czynów. Tomasz M. obecnie przebywa w areszcie. Biorąc pod uwagę wszystkie zarzucane mu czyny najprawdopodobniej spędzi resztę życia w więzieniu.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.