Wiadomości

Ekologia. Jest nadzieja

W Polsce około 7% obywateli zaprzecza istnieniu zjawiska globalnego ocieplenia, a więc wyznaje tak zwany “klimatosceptyzm”. Znaczna większość z nas nie wierzy zaś w to, że to właśnie człowiek jest bezpośrednio odpowiedzialny za degradację naszej planety. 

Mimo iż wiele mówi się o tym w środowisku naukowym, to jednak zdarza się, że nawet mając świadomość problemu, często nie wiemy, jak skutecznie temu zapobiegać. To z kolei stanowi poważne zagrożenie, w szczególności gdy dotyczy młodych osób. Przecież to właśnie od ich działań i determinacji zależy, w jakim świecie przyjdzie żyć przyszłym pokoleniom. 

Podejście do problemu zmian klimatycznych, czy też mówiąc ogólnie samego tematu ekologii, zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest środowisko, w jakim przyszło nam się wychowywać. Nie jest tajemnicą, że w wielu kwestiach dzieci przejmują poglądy swoich rodziców, rówieśników, czy też własnych autorytetów. Nie posiadając jeszcze wymaganego zasobu wiedzy do ukształtowania swoich przekonań, często utożsamiają się z “obiegowymi informacjami”. Nie zawsze są one do końca rzetelne, wiarygodne, czy mają jakiekolwiek potwierdzenie w rzeczywistości. 

Problem ten został dostrzeżony przez Spółdzielnię Socjalną Zielone Śląskie. I tak oto powstała Śląska Akademia Kompetencji Ekologicznych. To inicjatywa skierowana do osób w wieku od 14-17 lat, a więc młodych ludzi, przy tym ciężko potraktowanych przez życie. Dzięki niej jeszcze w 2022 roku aż 10 grup z 10 różnych placówek będzie mogło wziąć udział w wyjątkowych warsztatach, których nadrzędnym celem jest właśnie zwiększenie świadomości ekologicznej młodego pokolenia

Przeprowadzonych zostanie aż 5 ekowarsztatów. A zwieńczeniem końcowego etapu ma być organizacja akcji ekologicznej, według pomysłu młodzieży. Wszystko to odbywać się będzie w duchu nauki przez zabawę i eksperymenty. Ma to pomóc zapamiętać pewne zagadnienia na dłużej. Jak powstają kwaśne deszcze, skąd bierze się smog, czym jest bioróżnorodność, czy problem nielegalnych wysypisk śmieci – to tylko niektóre z przewidywanych tematów. 

Młodzież będzie również badać problemy społeczności lokalnej dotyczące ochrony środowiska. Oprócz oczywistych pożądanych działań na rzecz świadomości ekologicznej, ma to również kształtować rozwój relacji sąsiedzkich. Poza tym kreować otwartość na drugiego człowieka, czy właśnie na młodzież, na co dzień przebywającą w placówkach wychowawczych. 

Głównie chodzi o to, żeby przedstawić młodym osobom, skąd w ogóle bierze się ten problem i jak to wszystko się dzieje. Tak naprawdę możemy wiedzieć o tym, że śmieci nie należy wyrzucać, ale często nie mówi się tego, dlaczego właściwie nie możemy tego robić i jakie to ma dalsze konsekwencje. Przykładowo z odpadów wyrzuconych w nieodpowiednie miejsce, w późniejszym czasie deszcz wypłukuje szkodliwe substancje. Te z kolei przenikają do gleby, dalej zanieczyszczając wodę. I tak koło się zamyka

– opowiada Katarzyna Bortel, opiekunka projektu. 

Temat ekologii jest bardzo istotny. Jak wiemy z naszą planetą jest co raz gorzej. Każdy już “od małego” powinien się uczyć i być świadomym tego, skąd przykładowo biorą się różne katastrofy ekologiczne, czy jak możemy sobie z tym radzić. Im młodsze osoby zaczniemy edukować, tym lepiej. W ten sposób jest nadzieja na to, że będą się one do tego świadomie, bądź nawet nieświadomie stosować w przyszłości

dodaje. 

Gdzie tkwi problem? Czy wynika to z braku edukacji ze strony rodziców / opiekunów? Nadal zbyt mało mówi się o tym w szkołach?

To właśnie rodzice czy opiekunowie powinni edukować dzieci już od najmłodszych lat i wpajać pewne nawyki – przykładowo dotyczące tego, jak segregować odpady. Oczywiście podczas edukacji szkolnej temat ten można stopniowo rozszerzać

– odpowiada Katarzyna Bortel. 

I co dalej?

Dużo osób wie, że powinno się dbać o ekologię, ale na co dzień nie są to zbyt popularne tematy. Nadal zbyt rzadko słyszymy o tym na przykład w social mediach. Influencerzy, za którymi młodzież tak bardzo teraz podąża, bardzo mało mówią cokolwiek na ten temat. Albo co gorsza, nie tyle co nie edukują, co pokazują złe przykłady takich działań

– dodaje nasza rozmówczyni. 

O tym, że naprawdę coś w tym jest świadczą chociażby badania przeprowadzane przez agencje marketingowe na całym świecie. Według IQS, w 2021 roku aż 21 mln Polaków śledziło profil lub kanał przynajmniej jednego influencera. Najbardziej aktywne w tym zakresie są osoby w wieku 16-24, które na bieżąco angażują się w karierę średnio 64 z nich. Z kolei 74% deklaruje, że działalność influencerów przyczyniła się do podjęcia przez nich określonych działań – przykładowo zakupu określonego produktu, a nawet zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. 

Nie jest bowiem tajemnicą, że obecnie młodzież żyje w dwóch równoczesnych światach – realnym i wirtualnym. To skutkuje także tym, że zmieniają się autorytety młodych osób. Jak to mówią “jedna jaskółka wiosny nie czyni” ale publika lidera popularnej “Ekipy” – Karola Friza Wiśniewskiego liczy ponad 4,5 mln osób. A to tylko jeden z przykładów internetowych “młodzieżowych guru”. Niestety nie wszystkie sieciowe gwiazdy świadomie wykorzystują swoją popularność, a już z pewnością nie wszystkie robią to “dla dobrych celów” czy idei kreowania “lepszego świata”. A szkoda. Bo tego typu działanie miałoby ogromny potencjał, przykładowo właśnie w kształtowaniu rozsądnych nawyków młodego pokolenia – także tych ekologicznych. 

A dlaczego należy edukować młode osoby chociażby o istnieniu zielonych miejsc pracy?

– Jest to potrzebne naszej planecie, ponieważ nadal mimo wszystko idziemy w złą stronę. Wiele zakładów pracy nie segreguje śmieci. To duży błąd, ponieważ to właśnie tutaj spędzamy większość część swojego dorosłego życia. Jeśli przez 8h przebywania w takim miejscu będziemy pamiętać o kilku ekologicznych nawykach, to już możemy liczyć na jakieś pozytywne efekty.

Jednym z tematów ma być wspomniana już “bioróżnorodność”. Jak to wygląda na Śląsku?

Te warsztaty przepełnione będą ciekawostkami na temat naszego regionu. Przykładowo może nie wszyscy wiedzą, że mamy na Śląsku dwie pustynie, albo że w Pszczynie udało się odratować żubry, które niegdyś były zagrożone wyginięciem. Tym trzeba się chwalić. 

5 września odbyły się już nawet pierwsze zajęcia. Wzięła w nich udział grupa młodzieży z Domu Dziecka w Sarnowie. Na początku poruszono temat istoty ochrony środowiska. Porozmawialiśmy o tym z Darią Dygas, prowadzącą spotkanie.

Od czego rozpoczęliście warsztaty?

Stworzyliśmy kontrakt grupowy i przybliżyliśmy zagadnienia, którymi będziemy się zajmować na naszych spotkaniach. Rozpoczęliśmy od problemu zanieczyszczeń powietrza. Dużą uwagę poświęciliśmy temu, w jaki sposób ludzie wpływają na stan środowiska. 

Jak oceniasz poziom wiedzy ekologicznej tych młodych osób? 

– Grupa liczyła 9 osób i była dość aktywna, mimo że temat był dla nich nowy. Natomiast właściwie to z minuty na minutę, w miarę przybliżania kolejnych pojęć, uczestnicy zadawali co  raz więcej pytań. Rozmawialiśmy m.in. o kwaśnych deszczach, degradacji gleb, zanieczyszczeniu wód i powietrza.

Czy było coś, co szczególnie ich zainteresowało?

– Sami od siebie byli ciekawi tego, jak działają oczyszczalnie ścieków. Po kolei omówiliśmy poszczególne etapy procesów tam zachodzących. Oczywiście tak, by można było zrozumieć to w jak najprostszy sposób. Oprócz tego, młodzież bardzo entuzjastycznie podeszła do pomysłu przeprowadzenia akcji ekologicznej wśród swoich sąsiadów. 

A to dopiero pierwsze spotkanie! Kolejne warsztaty odbędą się m.in. w Częstochowie, Cieszynie i Krupskim Młynie!

Więcej informacji o całej inicjatywie znajduje się na stronie internetowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button