Minęło 118 dni od rundy jesiennej kiedy ostatnio rozegrany został mecz na bukowej. W zeszłą sobotę (5 marca)
w Katowicach o godzinie 17 rozegrał się pierwszy mecz wiosennego sezonu ekstraligi kobiet między GKS Katowice a trzykrotnymi mistrzyniami Polski Górnikiem Łęczna. Między drużynami widnieje różnica siedmiu punktów, Łęczna (27 punktów) Katowice (20 punktów) w tym gospodarzom brakuje tylko 4 punktów do strefy medalowej.

Tabela Ligowa Ekstraligi Źródło: TVP Sport

Przed rozpoczęciem meczu obie drużyny wyszły z transparentem ,,STOP WAR” oraz trzymały dwie Ukraińskie flagi, po jednej na drużynę. Po wylosowaniu połowy przez kapitan drużyny GKS Katowice Marlenę Hajduk oraz kapitan GKS-Górnik Łęczna Anna Palińską mecz został rozpoczęty przez gości.

Piłkarki stojące przed meczem z transparentem ,,STOP WAR” Źródło: TVP Sport

Pierwsza bramka wpadła już w 12 minucie przez błąd bramkarki GKS Katowice Weroniki Klimek.
Niedługo później, bo już w 18 minucie udało się zremisować dzięki zgranemu podaniu Klaudii Maciążki i celnemu strzałowi w prawe okno, byłej zawodniczki Banik Ostrava Katariny Vojkowej. Mamy wynik 1:1.

W 22 minucie po starciu jeden na jeden z bramkarką, Oliwia Rapacka zdobywa punkt dla swojej drużyny, przez co Górnik Łęczna prowadzi. Katowiczanki remisują w 31 minucie za sprawą kolejnego dobrego podania Maciążki oraz celnego strzału Weroniki Kłody. Łęcznianki ruszają z kontratakiem, gdzie Rapacka oddaje swój drugi strzał w tym meczu jednak nietrafiony. Dalej mamy wynik 2:2.

Maciążka rusza sam na sam z bramkarką drużyny gości jednak Anna Palińska nie pozwala jej na spokojne doprowadzenie akcji do końca i cały atak na bramkę przeciwnika kończy się niepowodzeniem. Przed zakończeniem pierwszej połowy drużyna GKS-Łęczna zdobywa gola w 42 minucie za sprawą celnego strzału obrończyni Marianny Litwiniec na prawy róg bramki. Pierwsza część spotkania kończy się prowadzeniem Górnik Łęczna z wynikiem 3:2.

Początek drugiej połowy rozpoczął się atakiem na bramkę Katowiczanek gdzie po strzale Rapackiej, piłka ląduje nad poprzeczką. W 65 minucie dochodzi do faulu na Katarinie Vojkowej, za co Anna Zając otrzymuje żółtą kartkę. Przed końcem spotkania widzimy Anitę Turkiewicz, która zwinnie przemyka z piłką na pole karne przeciwnika
i strzela prosto w bramkarkę Górnika.

Na ostatnie 20 minut wchodzi za Kłodę, 16-letnia piłkarka Oliwia Grzegorczyk. Do meczu zostało doliczone
4 minuty, które uratowały drużynę GKSu. Grzegorczyk podaje do Nikoli Brzęczek, która strzela prosto w słupek od którego odbija się piłka i wpada prosto do bramki. GKS Katowice remisuje z pierwszą drużyną w tabeli, kończąc mecz z wynikiem 3:3.

Jeśli chcecie obejrzeć cały mecz zapraszamy pod link: https://sport.tvp.pl/58684210/gks-katowice-gornik-leczna-ekstraliga-kobiet-transmisja-meczu-na-zywo-online-live-stream-gdzie-ogladac

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.