Jakie zmiany należy wprowadzić w Parku Śląskim? Czy teren ten wymaga modernizacji? Czy jest bezpiecznym miejscem dla okolicznych mieszkańców i przyjezdnych? To między innymi o tych kwestiach rozmawiano podczas wczorajszej debaty, która odbyła się siedzibie Dyrekcji Parku Śląskiego, przy ulicy Różanej 2 w Chorzowie. 

Całe spotkanie rozpoczęło się podsumowaniem inicjatywy Parkowa Kuźnia Wolontariatu, gdyż to właśnie dzięki niej wspomniana dyskusja miała okazję się odbyć. PKW została stworzona przez Spółdzielnię Zielone Śląskie wraz z Fundacją Park Śląski. Obie organizacje działają na terenie chorzowskiego parku już prawie dwa lata. 

Na początku koordynatorka przedsięwzięcia Anita Drygajło przybliżyła zebranym wszystko  to, co udało się zrealizować do tej pory. A było tego sporo, jak podkreślała – Postawiliśmy sobie dużo celów, po pierwsze – edukacja. Stworzyliśmy cztery bloki tematyczne warsztatów, które zostały przeprowadzone zarówno w terenie, jak i w budynku Fundacji. Udało nam się również zgrać międzypokoleniową grupę ekowolontariuszy, na czym nam bardzo zależało. W wolontariacie wzięły udział zarówno osoby w wieku 15 lat, jak i powyżej 60 roku życia. Wspólnie przeprowadzaliśmy także ekopatrole. Do udziału w naszych działaniach zaprosiliśmy przedstawicieli lokalnej społeczności – miast ościennych jak i z dalszego regionu. Gościliśmy seniorów z Bytomia czy z Orzesza. Nasza idea opierała się na przedstawieniu tego, jak w atmosferze jedności można dbać o tak ważne miejsce na terenie województwa śląskiego, jakim jest Park Śląski

Zorganizowaliśmy warsztaty dotyczące zanieczyszczeń, w tym zasad segregacji, parkowej fauny i flory, jak i też ogólnych założeń wolontariatu. Na jednym z takich spotkań stworzyliśmy kule nasienne i prowadziliśmy obserwację przyrody – wymieniała dalej koordynatorka.

Koordynatorka Parkowej Kuźni Wolontariatu Anita Drygajło wraz z uczestniczką spotkania

Działania prowadzone podczas całej akcji mogły zostać dostrzeżone również przez samych spacerowiczów i gości tych terenów  – Podczas ekopatroli staraliśmy się spełnić największe potrzeby parku, czasem również te z pozoru niedostrzegane – pieliliśmy chwasty, malowaliśmy ławki, zbieraliśmy patyki, które następnie, po rozdrobnieniu służyły nam jako nawóz, albo też tworzyliśmy z nich domki dla jeży. Gdy pogoda nie dopisywała organizowaliśmy wspólne spotkania w budynku Fundacji, gdzie ze starych koszulek udało nam się stworzyć torby na zakupy. Nasze działania uwieczniliśmy na zdjęciach, organizując przy głównej parkowej alei wystawę pt. “Wolontariat w obiektywie”, poszczególni uczestnicy inicjatywy poprzez fotografie opisywali swoją przygodę z tą formą działań społecznych

Koordynatorka Anita Drygajło przedstawiająca kolejny owoc PKW – Poradnik “Zielone Śląskie – Po co nam wolontariat?”. Dostępny jest w formie papierowej, jak i online – na stronie zieloneslaskie.pl/poradnik

Na koniec spotkania odbyła się debata z radnymi miast ościennych, którą poprowadził Michał Stolarczyk. Gośćmi byli radny Rady Miasta Siemianowice Śląskie – Marcin Janota oraz radny Rady Miasta Katowice – Patryk Białas. Rozmawiano przede wszystkim o tym, jakie funkcje pełnił sam Park w przeszłości, a jakie pełni obecnie. Analizowano to, co powinno się zmienić, a co się sprawdza. 

Zwrócono również uwagę na to, kogo chorzowski Park gości najczęściej. Jak wynika z badań sondażowych przeprowadzonych w ramach Parkowej Kuźni Wolontariatu, najwięcej ankietowanych zamieszkuje bezpośrednio w miastach graniczących z Parkiem Śląskim lub też w samym Chorzowie. Regularnie odwiedzają go również mieszkańcy Gliwic czy Tarnowskich Gór. Najczęstszą aktywnością odwiedzających są spacery albo też spotkania ze znajomymi. Miejsce to niejednokrotnie bywa również obowiązkowym punktem na trasie do szkoły czy też miejsca pracy. Znaczna część respondentów uważa, że park wymaga odnowy – przykładowo chodzi o poprawę już istniejących, czy też tworzenie nowych alejek. Większość osób odpowiadających uważa jednak mimo to, że w parku jest zachowany porządek. 

Mam wrażenie, że Park Śląski nie istnieje w polityce Miasta Katowice i przyznam szczerze, że nie jest mi z tym dobrze. Sam jestem mieszkańcem Katowic i co najmniej kilka razy tygodniowo korzystam z terenu Parku (…). Na bieżąco przyglądam się więc temu, jak się zmienia. Dla mnie jest on przede wszystkim miejscem rekreacji i wypoczynku i osobiście chciałbym, żeby takim właśnie miejscem pozostał. Niezależnie od tego, że ma już kilkadziesiąt lat. Mam poczucie, że na tym terenie obecnie prowadzi się zbyt wiele inwestycji, które zaburzają jego nadrzędną funkcję. Przykładem jest betonowanie dużej powierzchni jego alejek, czy przestrzeni w Ogrodzie Japońskim – mówił Patryk Białas – Radny Miasta Katowice. 

Drugą kwestią, na którą należy zwrócić uwagę jest bezpieczeństwo, a raczej jego brak. Nie wszystkie miejsca w Parku są oświetlone, zaś alejki po których można spacerować, czy też biegać nie zawsze są wystarczająco zabezpieczone. Jeśli myślimy o przyszłości tego miejsca, to warto tą sprawę przemyśleć – dodaje. 

Uczestnicy zgodnie stwierdzili, że dodatkowo teren ten powinien zostać objęty monitoringiem. Wskazane byłoby również wprowadzenie policyjnych patroli konnych. 

Z dalszej dyskusji wyłoniły się kolejne kwestie, na które należałoby zwrócić większą uwagę. Przede wszystkim podkreślano zbyt małą współpracę pomiędzy samorządami wspomnianych państw ościennych. A to właśnie lokalne samorządy mogą bezpośrednio przyczynić się do rozwoju Parku. 

Na Park Śląski należy spojrzeć jako na miejsce szczególne na mapie tego rejonu i całej Metropolii. Współpraca powinna być rozumiana także jako przyjęcie wspólnej odpowiedzialności za to miejsce. Być może warto przemyśleć również strukturę organizacyjną samego Parku, w taki sposób, by samorządy również miały okazję więcej w niej uczestniczyć – podkreśla Patryk Białas – Radny Miasta Katowice. 

Michał Stolarczyk, Marcin Janota – Radny Miasta Siemianowice Śląskie, Patryk Białas – Radny Miasta Katowice.

Michał Stolarczyk pytał również o dalszy kierunek rozwoju Parku Śląskiego – Do Parku wpuszczono zbyt wiele samochodów. W ostatni weekend, od strony Chorzowa samochody wjeżdżały na ścieżkę rowerową prawie pod sam Stadion Śląski. Jest to nie do zaakceptowania. W ten sposób teren ten jest niszczony, a dodatkowo stwarza się duże niebezpieczeństwo (…). Należałoby zastanowić się, jak zachęcić ludzi by do Parku przyjeżdżali w inny sposób niż przy użyciu samochodów, albo by zostawiali pojazdy w miejscach do tego przeznaczonych – mówił Marcin Janota – Radny Miasta Siemianowice Śląskie. 

Rozmawiano także o tym, czy Park Śląski jest dobrym miejscem do organizacji wydarzeń takich jak FEST Festival i czy ewentualnie istnieje do tego inna, alternatywna przestrzeń. 

Debata odbyła się również w obecności przedstawicielki samego Parku Śląskiego. Jej zdaniem spotkanie skutkowało powstaniem cennego zasobu informacji i pomysłów, które mogą przyczynić się do stworzenia jeszcze lepszej wersji “Zielonych Płuc Śląska”. 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.