Będzin kojarzony jest raczej z zamkiem czy rondem „Nerką”. Mało kto wie, że właśnie tu powstawały pierwsze próby wzbicia się w powietrze.  Na Zagłębiu sztuka latania była rozwijana w latach 20. Ze względu na najlepsze warunki do lotów odbywały się one w Będzinie a w zasadzie we wsi Grodziec, która dziś jest dzielnicą tego miasta. Była to osada robotnicza z dużą kopalnią węgla i ogromną cementownią. Pracownicy mieszkali w tak zwanych „familokach” a właściciele koncernu- rodzina Ciechanowskich w położonym niedaleko pałacyku.

Wspominając o lotnictwie w Zagłębiu trzeba też wspomnieć o LOPP, czyli Lidze Obrony Powietrznej
i Przeciwgazowej działającej w Grodźcu od 1925 roku. W organizacji działało prężnie koło modelarskie, które było tworzone przez lokalnego nauczyciela Franciszka Ficowskiego. Zrzeszało się tam dużo osób szczególnie młodych chłopców, którzy pod okiem instruktora uczyli się budowy i konstrukcji najprostszych maszyn latających. Drzemiąca w uczestnikach pasja doprowadziła, że w niedużym odstępie czasu zbudowali oni prawdziwy, latający szybowiec. Pora na kolejne kroki, którym były pierwsze loty próbne oraz szkolenie chętnych.    

Odznaka L.O.P.P Źródło: My Virutal Museum

Dla lotnictwa w Zagłębiu ważny był rok 1934 kiedy to otrzymano potrzebne środki i powstało koło szybowcowe zarejestrowane w Polskim Komitecie Szybowcowym. W skład koła wchodziło 92 członków w tym dwóch pilotów z kategorią „B” oraz jeden z kategorią „A”. Pojawił się pomysł zbudowania miejsca, gdzie można by było przechowywać szybowce, przyrządy meteorologiczne czy narzędzia naprawcze i liny. Tego samego roku zabrano się więc za budowę hangaru gdzie w niedalekiej przyszłości powstała pierwsza Szkoła Szybowcowa Zagłębia Dąbrowskiego.

Do lotów szkoleniowych wybrano wzgórze Parcina i najwyższe wzniesienie w okolicy, górę Dorotkę.
Zanim doszło do pierwszych lotów szkoła zleciła wykonanie własnych szybowców na wzór dokumentacji technicznych pochodzących z Warsztatów Szybowcowych Związku Awiatycznego Studentów Politechniki Lwowskiej. Taka decyzja była podjęta przez władzę szkoły z ambicji, możliwości zbudowania własnych sterowców, ale także z powodu oszczędności, gdyż wykonanie samodzielnie było bardziej opłacalne niż zakupienie gotowego sterowca. Takim sposobem już w następnym roku szkoła dysponowała trzema szybowcami typu „CWJ-bis”, „Skaut” oraz „Wrona-bis”. Po wybraniu Stanisława Stachurskiego na instruktora pilotów szybowcowych można było rozpocząć ćwiczenia i loty szkoleniowe.

Szybowiec ,,Skaut”, Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Lot rozpoczynał się na Parcinie gdzie startowano z holu za pędzącym koniem. Oczywiście nie obyło się bez wypadków, z czego najstraszniejsza sytuacja miała miejsce w dzień uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę hangaru w czerwcu 1936 roku. W czasie pokazu mężczyzna o nazwisku Szwermer rozbił szybowiec, od którego chłopiec na widowni oberwał odłamkiem a drugi, Maślarczyk spadł z 10 metrów. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i prócz potłuczeń i obrażeń ogólnych obyło się bez większego uszczerbku na zdrowiu.

Dalsza historia hangaru to okres 1939 roku kiedy to Niemcy zajęli Zagłębie. Miejsce jak i wyposażenie zostało docenione przez okupantów, przez co został tam uruchomiony poligon Hitlerjugend, który działał do 1944 roku. Zaraz po wojnie grodzieccy pasjonaci ruszyli wyremontować hangar i stojące w nim szybowce. Już 22 lipca koło oficjalnie wznowiło działalność. Pierwszy lot po wojnie odbył Stanisław Kwaśniak, który przez złe warunki pogodowe nie był zaliczony do udanych.

Hangar szybowcowy na wzgórzu Parcina w Będzinie, Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Powrót do placówki oznaczał nowe kierownictwo. Na początku rolę tę objął Julian Sikorski, który po niedługim czasie został zastąpiony przez wspomnianego wcześniej Stanisława Kwaśniewskiego. Przez następne lata szkoła została podporządkowana Ośrodkowi Szkolnemu Szybownictwa znajdującą się w Sosnowcu.
W 1948 roku zamknięto grodziecką szkołę szybowcową. Powodem mogła być karuzela kadrowa będąca czynnym zjawiskiem pod koniec działania szkółki.

Ruiny hangaru, Źródło : strażnicy czasu

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.