Łukasz Komoniewski – prezydent Będzina – uważa, że fizyczna eliminacja zwolenników jego adwersarza jest jak najbardziej wskazana. Tak przynajmniej wynika z nagranej rozmowy.

Wszystko zaczęło się pod koniec maja 2021 roku, gdy Andrzej Snopek – kandydat na radnego w wyborach w roku 2018 – znalazł w swojej skrzynce na listy pendrive’a. Ku jego zaskoczeniu na nośniku nagrana była rozmowa, która dotyczyła bezpośrednio jego. I, delikatnie mówiąc, nie były to miłe słowa.

Natomiast ja bym państwa zachęcał do tego, żeby założyć najcięższą zbroję, jaką mamy, wyciągnąć największą armatę, jaką mamy, wygonić wszystkich, którzy stoją za panem Snopkiem albo w jego okolicy. Palić, mordować, nie brać jeńców. Wytłuc wszystkich, którzy będą w promieniu kilometra, urwać im ręce, wyrwać im nóżki, przypalać, po prostu zabić. Znaczy, znacie moje zdanie na temat pana Snopka. Uważam, że to jest… [„menda” – słychać głos w tle – przyp. red.], nawet mnie osobiście brakuje słowa, bo to, co powiem, nie zabrzmi zbyt dobrze, ale proszę, nie skupiajcie się na samym elemencie… ale jakim trzeba być dewiantem i wykolejeńcem, żeby w wieku tam lat 20 czy niespełna 20, czy ciut ponad 20, zgwałcić kobitę, która na tamten moment miała więcej lat niż jego mama. Ale z punktu widzenia tego gościa, to trzeba być moim zdaniem, znaczy to jest dla mnie jeszcze wyższy poziom po prostu choroby psychicznej, której ja nie umiem sobie wytłumaczyć. Dla mnie przez to, że ten pan miał taki epizod w swoim życiu, to powinien być na zawsze wyeliminowany z przestrzeni publicznej. Uważam, że taka osoba nie ma prawa zadawać jakiegokolwiek pytania w życiu publicznym komukolwiek i o cokolwiek. To zostawmy ludziom, którzy są jednak jak większość z nas… tzn. nie wiem, żeby przebić pana Snopka można by jeszcze być pedofilem.

Według Andrzeja Snopka słowa te miał wypowiedzieć prezydent Będzina Łukasz Komoniewski. O komentarz poprosiliśmy doktora Tomasza Słupika – politologa z Uniwersytetu Śląskiego:

Dla mnie to dramat. Brutalizacja życia politycznego, która trwa od ładnych paru lat. Wypowiedź prezydenta jest rzeczywiście skandaliczna, a sposób tłumaczenia z kolei mętny. Powinien wziąć sprawę na klatę i przeprosić.

Działacze Nowej Lewicy – macierzystego ugrupowania prezydenta Będzina jak na razie sprawy nie komentują, a dr Tomasz Słupik dodaje:

Polaryzacja, brutalizacja daje wiele korzyści politykom. Wyborcy zamieniają się w fanatycznych wyznawców. W takiej atmosferze łatwiej manipulować ludźmi. A prezydent Będzina powinien przyznać, że wypowiedź była niefortunna i powiedzieć, że tego typu zachowania nie mogą mieć miejsca w przestrzeni publicznej.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.